logo RB

Aktualności :: Inne

Idziesz na rower? Wypij piwo

mocniak | 2011-06-06 | czytane 5778 razy | 18 komentarzy

obrazek

Dania dzięki skutecznym akcjom na rzecz bezpieczeństwa rowerzystów należy do krajów, gdzie jazda na rowerze jest najbezpieczniejsza. Według różnych szacunków podróż rowerem po duńskich drogach jest kilkanaście - kilkaset razy bezpieczniejsza niż po drogach polskich.

Na koniec zagadka - ilu rowerzystów zatrzymano w Danii w zeszłym roku za spożycie alkoholu? :-)

Zdjęcia: Karol Mocniak i Rafał Muszczynko

komentarze

+ dodaj komentarz ilość komentarzy: 18

avatar_rafcik

rafcik wyślij wiadomość

2011-06-06

Na zagadkę może nie odpowiadajmy. O ile ktoś się do tej pory w grobie nie przewrócił, to po odpowiedzi i wyjaśnieniu 'why?' pewnie dostałby zawału.

avatar_ktr

ktr wyślij wiadomość

2011-06-06

wczoraj na ścieżce do Supraśla na wysokości ogrodniczek stała drogówka i sprawdzała trzeźwość rowerzystów .. szkoda że nie zrobiłem zdjęcia ;p

avatar_mocniak

mocniak wyślij wiadomość

2011-06-06

ktr napisał(a):
wczoraj na ścieżce do Supraśla na wysokości ogrodniczek stała drogówka i sprawdzała trzeźwość rowerzystów .. szkoda że nie zrobiłem zdjęcia ;p

Trzeba ich wysłać do Danii, niech uczą miejscowych o bezpieczeństwie :P

gość: Przemek

2011-06-07

Strzelam, że zero. Ale u nas dba się przecież o bezpieczeństwo cyklistów!

avatar_rafcik

rafcik wyślij wiadomość

2011-06-07

Zgadłeś. Kto miał dostać zawału, ten dostał. Bawimy się dalej: dlaczego?

gość: Przemek

2011-06-07

Eeee... być może dlatego, że Dania to cywilizowany kraj i za połączenie piwko plus rower nie karze się tam ludzi? :D

gość: Tomekk

2011-06-07

Przemek napisał(a):
Eeee... być może dlatego, że Dania to cywilizowany kraj i za połączenie piwko plus rower nie karze się tam ludzi? :D


Nie kraj tylko ludzie. U nas co drugi jeździłby nap******** w 3 p****.

gość: kaziq

2011-06-08

moja koleżanka będąc na erasmusie w Danii przez rok poruszała się po miastach praktycznie tylko rowerem, po powrocie do PL wozi dupeczkę w busach albo samochodach. Uważa, że u nas jest zbyt niebezpiecznie by jeździć rowerem i po porostu się boi.

Endrju wyślij wiadomość

2011-06-08

kaziq napisał(a):
moja koleżanka będąc na erasmusie w Danii przez rok poruszała się po miastach praktycznie tylko rowerem, po powrocie do PL wozi dupeczkę w busach albo samochodach. Uważa, że u nas jest zbyt niebezpiecznie by jeździć rowerem i po porostu się boi.


100% racji. Ostatnio w okolicach Czarnej gość na zakręcie wjechał na mój pas, ściąć chciał cwaniaczek, beemwu w końcu. Żebym nie uciekł do rowu, to by mnie wycieraczkami z szyby zmywał. Kultura jazdy kierowców pozostawia wiele do życzenia, włączając w to "znajomość" przepisów. Niedawno burak kłócił się ze mną, że mi wpierdadzą mandat, bo jadę obok kolegi.

avatar_bacik606

bacik606 wyślij wiadomość

2011-06-11

Endrju napisał(a):
100% racji. Ostatnio w okolicach Czarnej gość na zakręcie wjechał na mój pas, ściąć chciał cwaniaczek, beemwu w końcu. Żebym nie uciekł do rowu, to by mnie wycieraczkami z szyby zmywał. Kultura jazdy kierowców pozostawia wiele do życzenia, włączając w to "znajomość" przepisów. Niedawno burak kłócił się ze mną, że mi wpierdadzą mandat, bo jadę obok kolegi.


Ha ha... tak to jest, jak się przepisów nie zna a prawo jazdy dostało się kiedyś za kg jajek;)

gość: dAGO

2011-06-11

Endrju napisał(a):
kaziq napisał(a):
moja koleżanka będąc na erasmusie w [...]po porostu się boi.

[...]Niedawno burak kłócił się ze mną, że mi wpierdadzą mandat, bo jadę obok kolegi.

i w sumie miał rację. Jeśli na pasie jezdni, jadąc obok kolegi (rowerzysty) będziesz utrudniał ruch samochodom grozi Ci mandat (bodajże 50 PLN).
Jazda rowerzystów obok siebie np. ścieżką rowerową czy pasem jezdni wydzielonym dla rowerów, o ile nie stanowi przeszkód dla innych prawidłowo poruszających się użytkowników, jest dozwolone.

gość: nalewaj

2011-06-25

Dokładnie....nie ma się czym chwalić że jeździsz z kolega koło siebie bo i po co? żeby utrudnić jazdę kierowcom samochodów? Właśnie czegoś takiego nie ma w danii....mentalność

avatar_rafcik

rafcik wyślij wiadomość

2011-06-25

dAGO napisał(a):
i w sumie miał rację. Jeśli na pasie jezdni, jadąc obok kolegi (rowerzysty) będziesz utrudniał ruch samochodom grozi Ci mandat (bodajże 50 PLN).

Właśnie. Jeżeli będziesz utrudniał. Jazda obok siebie na kilkupasmowej jezdni albo wówczas, gdy auto i tak nie może wyprzedzić nawet pojedynczego rowerzysty, nie jest utrudnianiem ruchu.

A ostateczne rozwiązanie zagadki brzmi: w Danii nie zatrzymano żadnego rowerzysty za jazdę po spożyciu, ponieważ nie jest zakazana. Nie istnieje tam coś takiego, jak dopuszczalny limit alkoholu we krwi cyklisty. Oznacza to ni mniej, ni więcej jak to, że można nawalić się jak dzika świnia i wsiąść na rower.

gość: dalekowidz

2011-09-07

Tak, tak Niedawno w Kopenhadze widziałem napranego gościa na rowerze. Pomykał śmiało uliczkami Starego Miasta. Jednakże za zakrętem samodzielnie spadł z roweru, a nawet się weń zaplątał. Nikt mu spionizować się nie pomagał, bo na szczęście dla pieszych (nawet napranych) w pobliżu nikogo nie było.
Ludzie, opanujcie się. W większości wypowiadacie się tak, jakbyście byli też naprani. Przecież wy też bywacie pieszymi. Czy waszym marzeniem jest bliski kontakt bezpośredni z innym rowerzystą po piwie ? Przecież nie jesteście chyba nawzajem nietykalni. A spotkać się w celu konsumpcji można przecież bez pojazdów.
Ten zachwyt nad rozwiązaniami duńskimi trąci mi - wybaczcie - zapałem nuworysza. Zlitujcie się. Trochę realizmu. Czy nie wiecie jak "bezbronny" jest rowerzysta w zetknięciu się z innymi uczestnikami ruchu ? Czy nie znacie polskich statystyk wypadków wśród rowerzystów? Czy jak chcecie się napić to musicie wskakiwać na siodełko ?

avatar_rafcik

rafcik wyślij wiadomość

2011-09-07

dalekowidz napisał(a):
Ten zachwyt nad rozwiązaniami duńskimi trąci mi - wybaczcie - zapałem nuworysza. Zlitujcie się. Trochę realizmu.

Realizm wygląda tak, że pomimo braku zakazu jazdy rowerem po alkoholu jest tam z 15 razy bezpieczniej.

Czy nie znacie polskich statystyk wypadków wśród rowerzystów? Czy jak chcecie się napić to musicie wskakiwać na siodełko?

A ty znasz? Jeżeli znasz, to powiedz, ile wypadków jest spowodowanych nietrzeźwością rowerzysty i jaki stanowią odsetek.

avatar_buli

buli wyślij wiadomość

2011-09-07

Na szczęście nawet jak są dostępne statystyki lub wyniki badań to nie ma dowodów, że zostały one wykonane.

gość: TOM

2012-03-28

A wiecie ile w Niemczech może mieć rowerzysta alkoholu we krwi? 1.6 promila he he.
Jeżeli jadąc na rowerze wypiję sobie jedno piwko to zagrożenie jakie stwarzam jest praktycznie zerowe. Co wy tu chrzanicie, że rowerzysta musi być od razu nawalony? Czy na tych zdjęciach jest ktoś naprany? Mało tego, czy ktoś tam na tych zdjęciach jeździ w garnkach na głowie, nosi oczojebne żółte kamizelki? A jak trzeba być napranym żeby włączać światełka w rowerach w dzień? To są zdjęcia z normalnego kraju, a Polska to kraj zacofany, ciemny i słuchający tylko TVN i innych stacji gdzie motywem przewodnim jest "bezpieczeństwo". Mi już się niedobrze robi jak słucham o tym jak żyć bezpiecznie. Najniebezpieczniej to kłaść się do wyra bo w łóżkach umiera najwięcej ludzi he he. Od 30 lat jeżdżę rowerem po polskich szosach i to o zgrozo bez kasku i żółtej szmaty i co ciekawe żyję. Na zakupy rowerem do biedronki teraz to tylko w kasku, 15km/h chodnikiem, ale w garnku na łbie, a jak... Niedługo będzie nakaz chodzenia do kibla i łazienki w kasku i po trzeźwemu bo inaczej mandat. Ludzie opamiętajcie się. Dlaczego żyję w tak durnym kraju...

+ dodaj komentarz