logo RB

Poradnik :: Trening

Ładowanie...

rowerzyk | 2006-01-15 | czytane 2890 razy | 0 komentarzy

...węglowodanowe

Jest to mała sztuczka z pogranicza treningu i żywienia pozwalająca zgromadzić w mięśniach więcej "paliwa", które potem można wykorzystać przy krótkotrwałym intensywnym wysiłku, np. podjeżdżaniu pod górkę, przejeżdżaniu przez piach, lub sprincie do mety.

Teoria

Jak już pisałem w dziale Dieta, organizm gromadzi w mięśniach pewne zapasy "paliwa" używanego do intensywnej, ale krótkotrwałej pracy. Zazwyczaj jego zapasy są niewielkie. Wystarczają zaledwie na kilka-kilkanaście sekund intensywnego wysiłku. Jednak przez opisaną tu sztuczkę można zapasy te zwiększyć. Polega to zużyciu poprzez trening zapasu węglowodanów z mięśni, a następnie odbudowanie go "z nadmiarem"

Rozładowania dokonuje się poprzez trening przy diecie ubogiej w węglowodany, a ładowanie poprzez stopniowe zmniejszanie wysiłku treningowego przy jednoczesnym zwiększaniu zawartości węglowodanów.

Praktyka

1. Sobota (8 dni przed). Ostatni przed zawodami trening "na maxa". Od dziś unikamy jedzenia z dużą zawartością węglowodanów (chleb, ryż, makaron) i jemy głównie mięso, wędliny, jajka, warzywa, sery.
2. Niedziela - Środa. Trenujemy unikając max obciążeń (wszak zbieramy siły na zawody). W kolejnych dniach jeździmy coraz mniej intensywnie. Jedzenie j.w. W środę powinno się jeździć nam wyraźnie gorzej.
3. Czwartek - Piątek. Jeździmy już tylko spacerowo i zwiększamy ilość węglowodanów w diecie.
4. Sobota. Dzień bez treningu. Można co najwyżej poćwiczyć technikę zjazdów lub coś podobnego nie pochłaniającego energii. Jedzenie to tylko banany, ryż i makaron, słowem wszystko to co ma jak najwięcej węglowodanów.
5. Niedziela. Start w zawodach lub większa wycieczka. Cieszymy się, że mamy więcej energii na nagłe przyśpieszenia, szybkie podjeżdżanie pod górki i finiszowanie. :)

komentarze

+ dodaj komentarz ilość komentarzy: 0